Z drożdży, odrobiny mleka i cukru robimy
rozczyn. Odstawiamy w ciepłe miejsce, aby drożdże zaczęły pracować. Następnie
jajka ucieramy z resztą
cukru. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy rozczyn, resztę ciepłego (nie gorącego!) mleka, szczyptę soli
oraz rozpuszczoną i przestudzoną margarynę Kasię.
Wyrabiamy dokładnie ciasto i
odstawiamy w ciepłe
miejsce do wyrośnięcia. Jagody przebieramy, płuczemy pod bieżącą wodą, dokładnie osączamy na sicie. Do jagód
dodajemy odrobinę cukru (w zależności, kto jak lubi),
mieszamy. Następnie, gdy ciasto wyrośnie, formujemy małe bułeczki, spłaszczamy. Na środek każdej z nich nakładamy porcję jagód
wymieszanych z cukrem, dokładnie
zlepiamy. Bułeczki odstawiamy na kolejne pół godziny do wyrośnięcia. Następnie bułeczki smarujemy rozmąconym jajkiem i posypujemy cukrem.
Pieczemy w temp. 190*C na złoty kolor.